|
|
k w polsennym odurzeniu lezala ze dwie godzinyb azolja znowu zbudzilo stukanie we drzwi. Byl to Wiktor w towarzystwie owego zlego Szwajcara ioldzieci.olWiktor cos bakalb ale predzej dla okazania zonieb jak sie to rozmawia po niemieckub niz dlaolwyjasnienia sprawy.olandhash8211sr Czegoz ten od nas chceb Wiktor? andhash8211sr spytala Judymowa.olandhash8211sr A to nasze dzieci obdarly mu wino.olandhash8211sr Co za wino?olandhash8211sr Wieszb oni tu maja winne krzewy na scianach... Ten b i u r g e r mial calutki frontoldomu pokryty. Przyszedl Franek z Karolab wziely i andhash8211sr obdarly wszystkie liscieb powyrywalyolbadyle ze ziemi. No i trzesie h a j b a morowe powietrze ze zlosci.olandhash8211sr Po cozescie wy toto zrobily?olandhash8211sr Wielkie swietob ze my liscie urwalie andhash8211sr zaperzyl sie Franek. andhash8211sr |